Sylwester 2011/2012 w Klubie Piwnica Rycerska

 

Sylwester w Klubie Piwnica Rycerska był nagłaśniany od bardzo dawna! Nie ma się co dziwić ponieważ już od początku grudnia można było w Bielskim Radiu Planeta FM słyszeć głośne zapowiedzi! Zatem apetyt na powitanie nowego roku, w klubie w Kętach był ogromny! Zapraszamy zatem do relacji, w której to wymienimy najważniejsze punkty imprezy!
Początek imprezy zaplanowano na godzinę 20:00 i tak też wystartowano! Naturalnie większość osób zaraz po rozgoszczeniu udała się do karczmy ze względu na posiłek. Trzeba przyznać, iż kuchnia to jeden z najmocniejszych punktów sylwestra w Klubie Rycerska ponieważ menu było rewelacyjne! Kucharze zatem otrzymali złoty medal w opinii od naszych gości!

 

Prezentowało się ono następująco:

Z czego prawdziwą furorę zrobił łosoś z sosem maślano-cytrynowym, ponieważ zabrakło go już około godziny 23:00 więc nie trzeba chyba nikomu zbytnio tłumaczyć jak bardzo był smaczny. Osoby które napełniły swe żołądki naturalnie udały się do swoich zarezerwowanych miejsc by spokojnie usiąść i delektować się smacznymi drinkami podczas rozmowy ze znajomymi.

Klub zapełnił się około godziny 22:00, wówczas to na próżno można było szukać wolnych miejsc siedzących. Stąd też impreza nabrała zdecydowanie większego rozmachu! Szczególnie na Sali RED można było odczuć szampańską zabawę, ponieważ wszyscy goście szaleli przy muzyce szalonych lat 70, 80 oraz 90!

Na parkiecie trudno było znaleźć więcej miejsca dla siebie, lecz to wcale nie przeszkadzało w świetnej zabawie. Można by nawet rzecz, iż dodało to pewnego uroku ponieważ ludzi bawili się w zgodzie i widać było że ich celem było jak najlepsze przywitanie nowego roku.

Na Sali herbowej z kolei działo się mniej, lecz z minuty na minutę osób na parkiecie zaczęło przybywać. Tak też przed 22:30 parkiet zapełnił się i można było odczuć, iż młode osoby w końcu wystartowały z zabawą przy komercyjnych rytmach. Pozostało zatem półtorej godziny do nowego roku a zabawa trwała w najlepsze!

Noworoczny toast rozpoczął się po tradycyjnym odliczaniu: 10…9…8…7…6…5…4…3…2…1 – SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU, można było usłyszeć w tle a przede wszystkim gromkie brawa oraz krzyk naszych gości.

Naturalnie po toaście przyszła pora na deser w postaci przepysznego tortu jaki zafundowali nam kucharze.

Prawdę mówiąc tort nie tylko był przepyszny ale również jego wygląd był oryginalny I wyjątkowy

Tuż po noworocznym toaście można było usłyszeć gwiazdę naszej imprezy Dave’a Bo, który jak zwykle dał totalny popis swoich niebywałych umiejętności.

Co zatem wydarzyło się po występie gwiazdy? Oczywiście impreza była fantastyczna aż do białego rana! Najbardziej cieszył fakt, iż starsi goście doskonale rozumieli się z młodymi osobnikami przez co połączenie dwóch różnych światów (przepaści wiekowej) było możliwe dzięki serwowanej muzyce przez naszych dj-ów.
Bylibyśmy bardzo nie w porządku, gdybyśmy zapomnieli o naszych barmanach, ponieważ odwalali oni kawał świetnej roboty, stąd też wielkie brawa należą się w ich stronę! Dawali oni sobie świetnie radę na Sali herbowej:

Oraz na Sali RED:

Należy także wspomnieć o promocji na barze która tyczyła się wódki Absolut. Za 0,5 l wraz z litrowym (dowolnym) napojem, trzeba było zapłacić tylko 80zł przez co wszyscy nasi goście byli zachwyceni mogąc skorzystać z dosyć taniego, jak na sylwester rozwiązania!

 

Podsumowując krótko i zwięźle – to sylwester w Klubie Piwnica Rycerska był jednym z najlepszych! Ja sam pisząc teraz relację nie mogę ukryć swojego zadowolenia na twarzy, ponieważ momentalnie wspominam wszystkie sytuacje, które miały miejsce w ten jakże pamiętny wieczór. Był to jeden z niewielu sylwestrów na którym można było spokojnie skupić się na dobrej zabawie ze znajomymi i życzenia sobie wszystkiego dobrego na nadchodząc rok!

 

Stąd też największym plusem bezapelacyjnie był bufet, gdyż do tej pory wszyscy znajomi wypytują mnie kiedy następna taka uczta. Również klimat sylwestra i style muzyczne zasługują na pochwały wraz z cenami na barze! To było oczywiście najważniejsze by móc dobrze się bawić. Nieco więcej może można było spodziewać się po noworocznym toaście, gdyż nie było fajerwerków, lecz z drugiej strony jakby popatrzeć na to ze strony właścicieli, to trudno mi sobie wyobrazić jakby wszyscy goście wrócili do klubu, po wyjściu na fajerwerki. Stąd też jest to jedyny minus sylwestra w klubie, brak fajerwerek na niebie, lecz nie przeszkodziło to w żadnym stopniu przyjąć dobrze nowy rok!

 

Dziękuje zatem że mogłem być tam z wami i wielkie uznania dla naszego klubu za tak doskonale zorganizowane sylwestrowe PARTY, ponieważ czuję że ten rok 2012 przyniesie mi w życiu wiele dobrego!

 

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie oraz życzę wszystkiego dobrego w nowym roku. Zapraszam także poniżej czytania opinii gości:

Moja osoba: „W moim odczuciu był to niezapomniany sylwester! Szczególnie na długo w pamięci zapadnie mi bufet, ponieważ regularnie co godzinę zmywałem się do karczmy by skosztować wszystkich przysmaków. Cóż się jednak dziwić skoro jedzenie było przepyszne… byłem również bardzo zaskoczony pozytywną reakcją starszych osób, które świetnie dogadywały się z osobami w nieco młodszym wieku. Ogólnie rzecz biorąc do dzisiaj mam bardzo miłe wspomnienia i bolące nogi od tańczenia, dlatego wejście w rok 2012 było bardzo obiecujące”.

 

Angelika: „Impreza sylwestrowa, na której miałam okazję gościć organizowana przez „Klub Piwnica Rycerska” wypadła naprawdę bardzo dobrze. Byłam pozytywnie zaskoczona organizacją i przebiegiem całego sylwka. Goście jak zwykle dopisali( warto podkreślić, że były to osoby w różnym wieku, a te najstarsze wcale nie odbiegały wigorem i chęcią zabawy tym młodszym), wystrój był na wysokim poziome tak samo muzyka. Tort był ogromny, a o godzinie 00:00 w rytm muzyki wystrzeliły korki od szampanów. Z chęcią wybiorę się na niejedną imprezę organizowaną przez ten klub.”

 

Nina: „Sylwester w knajpie Rycerska pierwsza klasa. Super jedzenie w formie szwedzkiego bufetu, bardzo duży wybór, w dużej ilości, serwowane przez kucharzy :) . Muzyka bardzo fajna, dostosowana do różnych gustów muzycznych, bardzo fajny pomysł z saksofonistą. Jeżeli chodzi o towarzystwo dla mnie jak najbardziej na plus było to, że średnia wieku wynosiła ok. 30 lat. Świetnie się bawiłam, na pewno ze znajomymi powtórzymy to za rok.”

 

Łukasz: „Z pewnością, jeden z najlepszych sylwestrów w życiu, jeśli nie najlepszy! Bardzo podobał mi się podział gatunków muzycznych pomiędzy salami , kiedy znudziła się zabawa przy housowych i komercyjnych kawałkach można było iść poszaleć w rytmach starych hitów. Praktycznie całe ostatnie godziny imprezy spędziłem właśnie na sali Red. Nie można też pominąć niesamowitych dań, których wręcz powalały..”

 

Maciej: „Rok w rocznie spędzam ostatni dzień roku ze znajomymi. Mimo iż nie liczy się miejsce lecz towarzystwo bo czy to górska chatka, bal na sali czy zwykła „domówka”, w tym roku spędziłem Sylwestra w klubie Rycerska w Kętach i nie zapomnę tego wydarzenia przez długi czas. Profesjonalne przygotowanie całego wydarzenia sprawiło, że chętnie powróciło by się tam za rok. Różnorodność w wieku u uczestników sprawiła, że impreza nabrała jeszcze wyraźniejszych kolorów. Muzyka aż sama zapraszała na parkiet gdzie spędziłem mnóstwo czasu. Nic tylko pogratulować obsłudze świetnie

 

Pełna galeria zdjęć znajduje się pod adresem:
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.252521918148295.57785.173939776006510&type=3
z kolei filmik z imprezy znajdziemy pod linkiem:
OGLĄDAJ VIDEO RELACJE z SYLWESTER KLUB RYCERSKA 2011/2012

Wszechobecna rewolucja w muzyce dance krzyżuje swoje drogi z komercją…. film dokumentalny o najbardziej popularnym dj’u na świecie którego jedni kochają inni nienawidzą doskonale to pokazuje. Film zatytułowany „Nothing but the beat” (czyli tak samo jak jego ostatni piąty album) jest historią która kryje w sobie sukcesy oraz niezmienną dominacje tego francuza na globalnej scenie. Utwory takie jak Love Is Gone, When Love Takes Over i Gettin Over You oraz wiele innych które osiągneły szczyty list przebojów pokazują jak dobrze potrafi zaspokajać gusty mas. Przed wami pełny film: